- Jeeejku, jaka jestem zmęczona - mówię zbolałym głosem
- To idź spać - odpowiada M
Patrzę na niego wzrokiem bazyliszka - Jestem za bardzo zmęczona - warczę.
- O ludzie! Ale się nie wyspałam, Lolek (kot) całą noc mi przeszkadzał - jęczę
- Mówiłem Ci tyle razy żebyś zamykała drzwi do sypialni
- Ale jak to! Wtedy Lolek nie będzie mógł wejść!
- Zatankować Ci samochód? - pyta M
- Nieee, sama sobie zatankuję.
Wsiadam do samochodu, świeci się kontrolka. Szybko biorę telefon i wysyłam zjadliwe - Mogłeś mi zatankować!!!
- Oooo lodówka pełna warzyw, znowu się odchudzasz? - pyta M.
- Tak, od wczoraj
- To co dzisiaj jadłaś na obiad?
- yyyyy KFC :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz