środa, 19 października 2016

Mój pierwszy raz ;)

Mknę ulicami miasta. Tak mi się płynnie jedzie tralala śpiewam sobie. Jedno żółte, zaraz drugie, przecież zdążę. Jadę dalej. Widzę kątem oka niebieskie światełka. Oooo, jakie ładne, wieczorem to jednak ładnie tak świeci na niebiesko. Ładne, światełka są już za mną i słyszę dźwięk. O żesz....to dla mnie one tak świecą. Zjeżdżam do zatoczki. Młoda blondyneczka, starająca się grać bardzo męskiego pana policjanta pyta zasadniczym tonem
- Czy pani wie dlaczego zatrzymaliśmy?
- A wiem - odpowiadam rezolutnie - przejechałam na żółtym
- Na czerwonym pani przejechała
- Ja naprawdę widziałam żółte
- To widocznie zamknęła pani oczy - odpowiada ona bezczelnie - Mamy film - straszy, próbuje mnie namówić do obejrzenia i myśli, że ja się będę kłócić. Wyraźnie ma ochotę na małe starcie. 
Ha! Nie zna mnie. Wcale nie mam zamiaru. Tym bardziej, że obok siedzi sparaliżowana strachem Nitka. To jej pierwsze bliskie spotkanie z policją. W szkole będą pewnie opowieści mrożące krew w żyłach.
- Skoro pani twierdzi, że przejechałam na czerwonym, to pewnie tak było, wcale nie mam zamiaru z panią dyskutować. Ja po prostu naprawdę myślałam, że zdążyłam. I uśmiecham się do niej. 
Ładna aczkolwiek męska pani jest zawiedziona i zdziwiona, wyraźnie traci rezon. Chwilę rozmawiamy, na koniec uśmiecham się i mówię
- Pozwoli pani, że nie powiem "do widzenia"?
- A ja się nie polecam na przyszłość - zaczyna się śmiać
Po 16 latach za kółkiem zostałam rozdziewiczona, mój pierwszy mandat i punkty :) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz