piątek, 9 września 2016

Frontem do pacjenta

- Dzień dobry, chciałabym umówić syna na wizytę kontrolną po złamaniu ręki....
- Oczywiście, na czwartek, proszę być między 9 a 12, zapraszamy srutututu
Jest czwartek rano. Dede oczywiście nie idzie do szkoły, bo wizyta. Teść zmienia plany i zawozi Nitkę do szkoły, bo wizyta. Moi rodzice zmieniają swoje plany, przyjeżdżają pilnować Zu, bo wizyta. Cała machina organizacyjna ruszyła. Idziemy do przychodni w centrum miasta, do której zostaliśmy skierowani. Na korytarzu podejrzanie mało ludzi. Jestem zdziwiona, ale też zachwycona. Myślę sobie jaka to wspaniała organizacja, jak wiele się zmieniło, żadnych kolejek, czekania, tłumów. No cudownie. Podchodzę do okienka rejestracji, na co z końca sali biegnie dziewczyna lat około 30 i krzyczy na mnie
 - "Kolejka jest!".
Odsuwam się i z uśmiechem mówię
-"Proszę, tak sobie tylko tutaj podeszłam, oczywiście, że widziałam Panią stojącą w kolejce na drugim końcu sali"
Zatkana dziewczyna załatwia swoją sprawę. Teraz moja kolej. Mówię co i jak, a pani rejestratorka z cudownie słodkim uśmiechem odpowiada
- Ale pana doktora dzisiaj nie ma. Wziął sobie wolne. - tu jeszcze szerszy uśmiech.
W stresie przechodzę na nauczycielski ton i grzecznie żądam wyjaśnień. Pani widzi, że nie odpuszczę, więc zaczyna się tłumaczyć i kłamać, że do mnie dzwoniła osobiście wczoraj przed 18, ale nie odbierałam telefonu. Zamiast pani zaczynam widzieć uśmiechniętą krowę. Już nawet nie mówię jej, że nie mam żadnych nieodebranych połączeń, ani że istnieje coś takiego jak poczta głosowa, na którą można nagrać wiadomość. Wwiercam w krowę swój wzrok i pytam dużymi literami na kiedy może mnie zapisać.
- Oczywiście zapisuję syna natychmiast na jutro muuuuuuuu, pani nie odbierała muuuuuu. Wwiercam w nią swój wzrok jeszcze bardziej, bo przez te rogi i łaty staram się zobaczyć człowieka i pytam nadal dobitnie wielkimi literami
- Rozumiem, że jak jutro przyjdę, nie dowiem się, że pan doktor znowu ma wolne, albo że nie przyjmie mojego dziecka? Miejsce jest na pewno?
- muuuuuu odpowiada ona.
Pewne rzeczy jednak się nie zmieniają.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz