wtorek, 20 września 2016

Wdżr

Dede zaczął V klasę i oto dowiedzieliśmy się, że istnieje taki przedmiot jak "wdżr". Po rozszyfrowaniu przy pomocy internetu tajemniczego skrótu, pytamy go
- Dede, a ty będziesz na to chodził?
- nie wiem... nie wiem nawet co to jest, o co tam chodzi?
Na co my, wspaniali rodzice objęliśmy się, pocałowaliśmy i popatrzyliśmy na niego z przesłodzonymi uśmiechami, po czym M powiedział słodziutkim głosikiem
- będziesz się uczył jak się kochać i tworzyć szczęśliwą rodzinę
Dla wzmocnienia efektu pokiwałam głową i pogładziłam tors mego M.
Na co Dede odpowiedział
- o nie, to ja tam nie idę, wypiszcie mnie z tego od razu!
No i masz! Teraz muszę sama nauczyć dziecko miłości, szacunku, tradycji, planowania rodziny i takich tam niepotrzebnych w życiu pierdół. A już myślałam, że mnie ktoś wyręczy...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz