- Dooobrze - odpowiada Nitka - zrobiłam tylko jeden błąd
- Jaki? - pytam zainteresowana
- Napisałam skrzat przez "sz" - odpowiada smutna i przejęta. Rozmyśla załamana, prawie płacze.
Dla Nitki straszna tragedia. Ciągle powtarza, że jak mogła napisac skrzat przez "sz". Zupełnie nie wiem jak ją pocieszyć
- No dobra, poczekamy na ocenę, może nie będzie tak źle - próbuję jak mogę
Następny dzień. Przeglądam zeszyt do dyktand, a tam żadnego błędu.
- Gdzie ten skSZat? - pytam
- Oj pomyliło mi się, to nie był skrzat tylko krasnoludek....
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz