Gdzie ten różowy polarek???!!! Zu już
gotowa do wyjścia, przewinięta, nakarmiona, czapa na głowę
wciśnięta, drze się bo jej gorąco i chce spać a nigdzie nie ma
polarka…gdzie on jest???!!! GDZIE RÓŻOWY POLAREK????!!! Latam po
całym domu z Zu uczepioną na ręku, drze się, góra – wszystkie
pokoje – nie ma, dół jeszcze raz – nie ma, no to jeszcze raz
góra, Zu drze się jeszcze głośniej już cała czerwona i spocona,
znowu dół, GDZIE TEN POLAREK???!!! Nitka patrzy spode łba, ale nic
nie mówi, też gotowa do wyjścia czeka. Nagle mój wzrok pada na
misia Nitki i na misu co? Różowy polarek!!! – „Mamo, ale nie
budź go, bo on śpi, a jak się obudzi, będę miała przechlapane”.
Padłam.
No od razu widać, że śpi. No przecież :)
No od razu widać, że śpi. No przecież :)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz